Czy “trudne dzieci” istnieją?

Tytułowym hasłem określana jest obecnie cała grupa zachowań występujących u dzieci. Od nadmiernej energiczności, przez wycofanie do agresji. Warto jednak poszukać przyczyny takiej sytuacji i jej nie bagatelizować. Na pytania o definicję “trudnego dziecka” oraz o sposoby wychowawcze odpowiada Marta Nieścioruk – pedagog specjalny, od 10 lat szkoleniowiec w Nanny Express.

sad-217252_1280

Co kryje się pod hasłem “trudne dziecko”, które obecnie jest tak często używane?

Marta Nieścioruk: Pod tym hasłem kryje się raczej bezradność opiekuna, który niewłaściwie odczytuje potrzeby dziecka a tym samym nie może ich zaspokoić więc wydaje mu się, że dziecko jest trudne.

Właściwie nie ma trudnych ‎dzieci. Bardziej chodzi o dopasowanie odpowiednich metod pracy z danym dzieckiem aby jego potrzeby (np. potrzeba uwagi, aktywności, bezpieczeństwa) były zaspokojone.

Jednak czasami trudności wychowawcze wynikają z rzeczywistych problemów z psychiką dziecka np. zaburzenia ADHD.

M.N: Jeżeli dziecko nie ma zdiagnozowanych przez specjalistę zaburzeń rozwoju to prawie zawsze przyczyną trudności wychowawczych są niewłaściwe metody wychowawcze dorosłych i mimowolnie utrwalenie przez nich złych nawyków u dziecka.

Jakie błędy rodzice popełniają najczęściej?

M.N: Dzieci rodzą się z różnymi predyspozycjami. Są dzieci, które w różnych sytuacjach będą się wycofywać a są takie, które będą bardzo aktywnie sprawdzać postawione im granice. Często nieadekwatna do danej sytuacji reakcja rodzica czy opiekuna może utrwalić zachowanie, które chcieliśmy wyeliminować. Oczywiście błędy dorosłych wynikają z braku wiedzy merytorycznej i działania intuicyjnego, co więcej – też pośpiechu, który towarzyszy rozwiązywaniu sytuacji trudnych. Dziecko nie ma wtedy czasu na przemyślenie zdarzenia i zaakceptowania konsekwencji.

Jakimi cechami powinien wykazywać się rodzić “trudnego dziecka”?

M.N: Cierpliwością i konsekwencją. Jeżeli dziecku zostało coś obiecane (bez różnicy czy nagroda czy kara) to powinno to być zrealizowane przez rodzica. Oczywiście dziecko dokładnie powinno wiedzieć za co dostaje nagrodę a za co ponosi konsekwencje. Rodzic czy opiekun powinni być dla dziecka przewidywalni w swoich decyzjach. A jeżeli nasze wszystkie metody zawodzą to dobrze jest się kogoś poradzić, może nauczyciela w szkole, pedagoga w poradni. Spojrzenie osoby z zewnątrz może bardzo pomóc.

Jak można samodzielnie wpłynąć na zmianę jego zachowania?

M.N: Zmiany w zachowaniu dziecka prowadzimy metoda małych kroków. Zawsze radzę zacząć od zmian, które są łatwe do zaakceptowania dla dziecka np. naszym celem jest ograniczenie słodyczy‎. Nie bierzemy dziecka i nie mówimy mu, że od jutra (albo poniedziałku) przestaje jeść słodycze, raczej najpierw stopniowo ograniczamy ilość dziennego spożycia, potem wprowadzamy np. określoną porę dnia (po obiedzie, nigdy po kolacji, bo ze względu na cukier dziecko może mieć problem z zaśnięciem), potem np. wymieniamy batonik na słodki owoc itp.

A kiedy zgłosić się do specjalisty?

M.N: Kiedy mimo naszych prób zmiany zachowania, dziecko jest agresywne względem siebie, rodzeństwa albo rówieśników albo rodziców/opiekuna.