Jak pomóc dziecku ze stresem adaptacyjnym

Lato i czas dziecięcej beztroski powoli zmierzają ku końcowi. Wrzesień zbliża się wielkimi krokami co dla wielu dzieci oznacza początek edukacji przedszkolnej. Często wiąże się z nim dużo obaw i problemów z przystosowaniem do nowego środowiska – trudności te określane są mianem stresu adaptacyjnego. Co tak naprawdę to pojęcie oznacza i jak sobie z nim poradzić?

Strach przed nieznanym

Pierwszy dzień w przedszkolu to dla dziecka duży stres. Całkowita zmiana otoczenia, widok wielu nowych twarzy, perspektywa rozłąki z rodzicem często sprawia, że możemy zauważyć u malucha zmianę w dotychczasowym zachowaniu. Do emocjonalnych sygnałów złego samopoczucia należą strach, płacz, złość czy agresja. Niekiedy objawia się to również w kłopotach z zasypianiem, utratą apetytu, wycofaniem, niechęcią w nawiązywaniu rozmowy, apatią oraz drażliwością. To właśnie takim zachowaniem dziecko wyraża trudności w procesie adaptacyjnym, utratę poczucia bezpieczeństwa. Mowa ciała i mowa emocji jest tu kluczowa – warto poświęcić przedszkolakowi w tym pełnym nowych doznań okresie, więcej czasu, uwagi i zrozumienia.

Treningi samodzielności

By zapewnić dziecku łatwiejszy start w rozpoczęcie nowego etapu życia, trzeba wcześniej popracować nad jego samodzielnością . Proces ten zacząć się powinien od ukończenia przez dziecko 1,5 roku. Wykonywanie standardowych czynności takich jak odkładanie przez nie zabawek po zakończeniu zabawy, próby samodzielnego ubierania się czy używanie form grzecznościowych są niezwykle istotne i efektywne, jeśli rodzic lub opiekun konsekwentnie je egzekwuje.Należy również oswajać go z przebywaniem wśród nowych osób – rodziny, opiekunek, rówieśników. Znacznie szybciej poradzi sobie z adaptacją, gdy samo będzie umiało poradzić sobie w sytuacjach związanych z czynnościami higienicznymi, ubieraniem, rozbieraniem w szatni czy używaniem sztućców i siedzeniem przy posiłku. W ograniczeniu stresu możemy pomóc również przez dobór odpowiednich ubrań (rzepy zamiast sznurówek, brak guzików, skomplikowanych zapięć). Warto rozbudzić ciekawość dziecka, jego poczucie, że czeka na coś nowego i ekscytującego poprzez wspólne zakupy. Wybór kapci, nowego worka, piżamy czy plecaka wywoła u niego poczucie dumy i rozwinie pozytywne skojarzenia związane z nowym miejscem. Wszystkie te czynności są pretekstem do rozmowy o tym co go czeka i jak wygląda funkcjonowanie w przedszkolu.

Im więcej wiem tym mniej obaw odczuwam.

Płacz czyli to, czego boimy się najbardziej

Podczas pierwszych dni dzieci często kurczowo trzymają mamę lub tatę za rękę, zanoszą się płaczem. Widok malucha pogrążonego w rozpaczy sprawia, że rodzicom włącza się czerwona lampka – “mojemu dziecku dzieje się krzywda”. Nie powinniśmy okazywać swoich obaw i zdenerwowania. Maluchy dysponują swego rodzaju “radarem” emocji rodziców i przejmują je na siebie. Uwierzmy w dziecko, przekazujmy uśmiech i pozytywne nastawienie. Nie bójmy się jego płaczu przy rozstaniu – jest to naturalna reakcja przeżywania perspektywy rozłąki. Nie należy również przeciągać w nieskończoność samego momentu pożegnania. Kilka słów na otuchę, zapowiedź dobrej zabawy oraz koniecznie zapewnienie odbioru. Dzieci inaczej odbierają upływ czasu więc dużo korzystniej będzie dla niego usłyszeć “przyjadę po ciebie po obiedzie” niż “wrócę niedługo” lub “za 4 godziny”. Czasem również niezwykle efektywne okazuje się towarzystwo ulubionego pluszaka lub zabawki.

Małe sukcesy, duże pochwały

Od początku budujmy poczucie wartości przedszkolaka. Szczególnie w pierwszych dniach warto wyjątkowo zwrócić uwagę na jego postępy, chwalić plastyczne dzieła sztuki czy doceniać naukę samodzielnego wkładania butów. Nie musimy kupować mu prezentów, sam werbalny przekaz pozytywnych emocji i uznania sprawi, że chętniej będzie podejmował się kolejnych wyzwań.

Cierpliwość kluczem do sukcesu

Każde dziecko jest inne, co sprawia, że każde przeżywa początki w inny sposób. Stres adaptacyjny niektórych dzieci nie dotyka praktycznie wcale, są i takie, u których proces oswajania trwa kilka miesięcy. Pomimo wcześniejszego przygotowania i rozmów może zdarzyć się, że maluch nie będzie gotowy na pozostanie w przedszkolu całego dnia. Można ustalić z wychowawcą powiadomienie telefoniczne w razie większych trudności. Jeśli intuicyjnie czujemy, że początki będą ciężkie zdecydujmy się na odbiór dziecka po 3-4 godzinach. Należy stopniowo wydłużać ten czas, co wymaga cierpliwości i wsparcia. Niektóre placówki oferują również pobyty adaptacyjne – warto rozważyć możliwość skorzystania z niego w sierpniu, przed rozpoczęciem właściwej edukacji przedszkolnej. Można wtedy wraz z dzieckiem obejrzeć sale, oswoić je z nową przestrzenią oraz wychowawcami podczas zajęć integracyjnych.

Nie ma sztywnych reguł ani złotego środka. Warto wiedzieć o kilku powyższych sposobach na złagodzenie objawów stresu adaptacyjnego natomiast najważniejsze jest bycie przy dziecku, motywowanie do działania, cieszenie się z najmniejszych sukcesów, wspieranie w trudniejszych chwilach. Pamiętajmy z jak wielką zmianą musi się oswoić, podejdźmy z empatią do nietypowych zachowań. Obserwujmy mowę ciała i emocji a co najważniejsze, dajmy dziecku oraz sobie czas na adaptację do nowego etapu życia.